Możesz zostać zwolniony i nadal nie być uznawanym za bezrobotnego. To jest sztuczka. W styczniu 2026 roku ogłoszono 108 435 zwolnień, co jest najgorszym początkiem roku od 2009 roku, a mimo to stopa bezrobocia wciąż wynosi około 4,4%. Na papierze wszystko wygląda dobrze, ale ten wskaźnik ukrywa to, co naprawdę się dzieje. Wiele osób, które zostały zwolnione, wciąż otrzymuje przedłużone odprawy. Technicznie wciąż są na liście płac przez kilka miesięcy, więc nie są jeszcze uznawani za bezrobotnych. Ale prawda jest taka, że ich miejsca pracy już nie istnieją, po prostu jeszcze tego w pełni nie odczuli. Skala jest poważna. Zwolnienia wzrosły o 118% w porównaniu do stycznia ubiegłego roku, a o ponad 200% w porównaniu do grudnia. Sama Amazon i UPS odpowiadają za około 46 000 zwolnień, prawie 40% całkowitej liczby zaledwie dwóch firm. I to nie tylko technologia czy logistyka. Finanse, produkcja i wiele innych branż również w tym samym czasie dokonuje cięć. Czuje się, jakby pod powierzchnią budowała się powolna fala. Ludzie wciąż widzą niski wskaźnik bezrobocia i myślą, że gospodarka jest silna, ale tysiące osób już zostały cicho wypchnięte. Prawdziwy wpływ ujawni się później, gdy odprawy się skończą, a ci ludzie zaczną jednocześnie szukać pracy. Czy ktoś tutaj był dotknięty zwolnieniami w ciągu ostatnich 3–6 miesięcy?